Programy graficzne

Rynek programów graficznych, pracujących w środowisku Windows, robi się coraz ciaśniejszy. Wśród czołowych jego przedstawicieli znajdują się dwa programy, operujące na grafice wektorowej. Jednym z nich — CorelDRAW!. Teraz przyszedł czas na przedstawienie najpoważniejszego konkurenta w walce o miano najlepszego programu graficznego — jest nim Micrografx Designer. Postaram się w największym skrócie omówić różnice między tymi programami.

Czym różnią się oba programy? Podstawowa różnica jest taka, że w Designerze na ekranie widać zawsze gotowy rysunek, zamiast obrysów składających się nań elementów. Z tą drugą jest już znacznie trudniej, gdyż dotyczy ona imponderabiliów, czegoś, co anglosasi nazywają look and fili — wygody korzystania z programu, elegancji zastosowanych rozwiązań. Zanim jednak przyjrzymy się temu bliżej, zajmijmy się cechami wspólnymi. Wbrew pozorom jest ich więcej, niż różnic. Wprawdzie dla kogoś znającego jeden z programów próba narysowania czegoś za pomocą drugiego może być poważnym wyzwaniem, jednak dotyczy to tylko sposobu korzystania z wbudowanych w obu konkurentów narzędzi. Decydującym elementem jest tu sama grafika wektorowa, której obsługa musi zawsze zawierać pewne elementy, niezależnie od programu.

Co więc mamy do dyspozycji?
Przede wszystkim możliwość tworzenia dowolnego kształtu krzywych. Po drugie, można potrzebną krzywą narysować „odręcznie”. Już na tym etapie widać pierwszą różnicę między Designerem i Corelem. Ten pierwszy ma znacznie bardziej rozbudowane wszystkie menu — trzy narzędzia, służące w Corelu do rysowania, w Designerze uległy rozbudowaniu do kilkunastu, w moim odczuciu utrudniając sprawne korzystanie programu. Drugim podstawowym narzędziem są wypełnienia. I tu, podobnie jak w Corelu, dysponujemy wypełnieniami równomiernymi (np. czysto czerwonym) i tzw. fountain fili — czyli wypełnieniami zmieniającymi się w sposób ciągły od jednego do drugiego koloru. Kolory można wybierać spośród gotowych lub przygotowywać samemu, korzystając z podstawowych modeli (RGB, CMYK, HSI). Ostatnim z „poważnych” narzędzi jest możliwość pisania po ekranie i wstawiania tekstu do obrabianego rysunku.

To one, a właściwie łatwość korzystania z nich, świadczą o klasie programu. Jak wygląda więc Designer na tle swojego konkurenta?. Dobrze i źle zarazem. W program wbudowano kilka bardzo pożytecznych narzędzi nieistniejących w Corelu. Otóż wszystkie napisy, tło, które chcemy wykorzystać kilkakrotnie do różnych rysunków itd. W danej chwili dostępne są tylko elementy należące albo do jednej warstwy, albo do wszystkich — zależnie od tego, czego zażądamy.Ułatwia to pracę, zwłaszcza gdy rysunek składa się z wielu obiektów, nad którymi trudno zapanować. Inną możliwością Designera wartą wyróżnienia jest umiejętność wymiarowania rysunków. Wprawdzie żaden szanujący się inżynier nie będzie używać Designera do robienia dużych rysunków technicznych, są do tego znacznie lepsze specjalizowane programy, jednak do pewnych prostych zastosowań produkt Mi-crografx może być wystarczający, a możliwość automatycznego wpisania na linii jej długości będzie wówczas bardzo przydatna. Ciekawie również prezentuje się możliwość edycji zestawu widocznych na ekranie narzędzi.

W zależności od potrzeb i upodobań, zawartość znajdującej się po lewej stronie ekranu listy ikon można zmienić, by dopasować program do użytkownika. Nie są to wszystkie narzędzia dostępne w Designerze, a nieznane w Corelu, raczej przegląd tych najciekawszych i najbardziej frapujących.Dla równowagi jest kilka elementów których próżno szukać — dotyczy to zwłaszcza możliwości pracowania z własnymi fontami, tworzenia ich i edycji. W jednej dziedzinie Designer wygrywa bardzo wyraźnie — jest to szybkość drukowania. Dzięki zastosowaniu własnych driver-ów do drukarek, zamiast sprzedawanych z Windows, udało się specjalistom z Micrografx przyspieszyć proces druku kilkadziesiąt razy. Każdy, kto czekał kilka godzin na wyplucie obrazka z drukarki, potrafi docenić tę różnicę. Równocześnie jednak jest to program niezbyt wygodny w użyciu, o przesadnie rozbudowanych menu, z rozdrobnionymi narzędziami służącymi często do wykonywania pojedynczych, prostych czynności. W moim przekonaniu wygodniejsza jest praca z, Corelem, który oferuje narzędzi znacznie mniej, za to o wiele bardziej uniwersalnych