Dowództwo Kosmiczne USA twierdzi, że rosyjskie szczątki satelitów stanowią ryzyko

statek kosmiczny
Rosja zszokowała i oburzyła społeczność międzynarodową, gdy przeprowadziła antysatelitarny test, który naraził Międzynarodową Stację Kosmiczną – i wszystkich jej mieszkańców – na niebezpieczeństwo.

Posunięcie to wywołało ostrą krytykę ze strony wielu urzędników, zwłaszcza administratora NASA Billa Nelsona, który wyraził szok, że Rosja naraża swoich astronautów na ryzyko.

Co się stało?

W wydanym dzisiaj oświadczeniu Dowództwo Kosmiczne Stanów Zjednoczonych ujawniło, że Rosja przeprowadziła test pionowo wznoszącego się pocisku antysatelitarnego. Rakieta wycelowała w rosyjskiego satelitę, detonując go na niskiej orbicie okołoziemskiej (LEO), tworząc duże „pole gruzu”. W czasie oświadczenia amerykańskiego dowództwa kosmicznego urzędnicy powiedzieli, że oczekuje się ponad 1500 możliwych do prześledzenia kawałków gruzu i „setek tysięcy” mniejszych kawałków.

To pole szczątków stanowi nowe zagrożenie dla przestrzeni kosmicznej, a Dowództwo Kosmiczne USA szacuje, że szczątki satelitów pozostaną na orbicie przez dziesięciolecia. Natychmiast pojawiły się obawy o zagrożenie, jakie ten test rakietowy stanowił dla ludzkiego życia, a załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej stanęła w obliczu „poważnego niebezpieczeństwa”.

Oprócz zagrożenia dla ISS i innych misji załogowych w przyszłości, pole szczątków zagraża także satelitom w wielu krajach. Amerykański dowódca dowództwa kosmicznego gen. James Dickinson wygłosił zjadliwe oświadczenie na temat testu rakietowego, stwierdzając:

Rosja celowo zignorowała długoterminowe bezpieczeństwo, bezpieczeństwo, stabilność i stabilność domeny kosmicznej dla wszystkich krajów. Gruz wyprodukowany przez rosyjski DAASAT przez wiele lat będzie nadal stanowił zagrożenie dla działalności kosmicznej, zagrażając satelitom i misjom kosmicznym, a także zmuszając wiele operacji do lepszego unikania kolizji. Działania kosmiczne stanowią podstawę naszego stylu życia, a tego typu zachowanie jest po prostu nieodpowiedzialne.

Odpowiedzi NASA

NASA nie zajęło dużo czasu, aby wydać oświadczenie w tej sprawie; Oprócz nazwania rosyjskiego testu „nieodpowiedzialnym”, agencja ujawniła również, w jaki sposób Międzynarodowa Stacja Kosmiczna i jej załoga rozwiązali problem. We własnym oświadczeniu administrator NASA Bill Nelson powiedział:

Wcześniej, z powodu szczątków wygenerowanych przez rosyjski test antysatelitarny (ASAT), astronauci i astronauci z ISS przeprowadzili procedury awaryjne w celu zapewnienia bezpieczeństwa.

Podobnie jak sekretarz Blinken jestem oburzony tym nieodpowiedzialnym i destabilizującym aktem. Biorąc pod uwagę długą i bogatą historię załogowych podróży kosmicznych, było nie do pomyślenia, aby Rosja zagroziła nie tylko amerykańskim i międzynarodowym partnerom astronautów z MSK, ale także ich kosmonautom. Ich działania są lekkomyślne i niebezpieczne, a także zagrażają chińskiej stacji kosmicznej i statkom Taikona na pokładzie.

Wszystkie państwa są odpowiedzialne za zapobieganie celowemu wytwarzaniu śmieci kosmicznych przez ASAT oraz za promowanie bezpiecznego i zrównoważonego środowiska kosmicznego. NASA będzie nadal monitorować szczątki w nadchodzących dniach i później, aby zapewnić bezpieczeństwo naszej załodze na orbicie.

Wczesnym rankiem zespół kontroli ruchu lotniczego ISS otrzymał nieoczekiwane ostrzeżenie, że satelita eksplodował i stworzył pole niebezpiecznych szczątków. Odłamki stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla ISS, zmuszając astronautów i kosmonautów na pokładzie do podjęcia środków nadzwyczajnych. Wysiłki bezpieczeństwa obejmowały zamknięcie wszystkich włazów modułów z wyjątkiem tych między amerykańską i rosyjską częścią stacji.

Ponadto załoga — obudzona powiadomieniem alarmowym — musiała schronić się przed pierwszym i trzecim przejściem, a następnie w pobliżu pola gruzu, w oparciu o ocenę ryzyka. Według NASA, astronauci i kosmonauci zostali zmuszeni do spędzenia dwóch godzin w swoim statku kosmicznym, który twierdzi, że ISS nadal przechodzi przez lub w pobliżu pola gruzu co 1,5 godziny.

Test rakietowy, który miał miejsce we wczesnych godzinach porannych we wschodniej strefie czasowej, jest kwestią trwającą. Dowództwo Kosmiczne USA poinformowało, że będzie nadal monitorować miejsce szczątków i udostępniać szczegółowe informacje innym krajom prowadzącym działalność kosmiczną, w tym Rosji.

Tymczasem NASA poinformowała, że ​​aktualizacje dotyczące statusu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej pośród tego zagrożenia bezpieczeństwa zostaną opublikowane na dedykowanej stronie internetowej ISS. Generał Dickinson nazwał test „celowym lekceważeniem” długoterminowych zrównoważonych misji kosmicznych, które zagrażają zdolności innych narodów do korzystania z przestrzeni kosmicznej w bezpieczny i stabilny sposób.

Rzecznik Departamentu Stanu Ned Price oskarżył Rosję o „nieszczere i obłudne” zarzuty przeciwko broni kosmicznej. Konkretne reakcje na test rakietowy nie zostały jeszcze ujawnione, ale Price powiedział, że Stany Zjednoczone omówią ze swoimi sojusznikami, jak postępować.

Dodaj komentarz