Motocykl Fat Boy

Był Rok 1991, kiedy na plakatach reklamujących drugą część kultowego już wtedy „terminatora” można było oglądać muskularną sylwetkę Arnolda Schwarzeneggera dosiadającego równie „napakowanego” Harleya-davidsona. Model ten nazwano Fat Boy. Mięsiste opony i pełne koła to podstawowe cechy, które go charakteryzowały. Doskonałe proporcje od razu przypadły do gustu wielu fanom maszyn z Milwaukee.

Przez lata Fat Boy praktycznie się nie zmieniał. Wciąż pozostaje wierny założeniom stylizacyjnym. Poczciwy Evolution (1340 ccm, 52 Km] oddał miejsce Potężnemu Twin Camowi 88″ (1449 ccm, 63 Km), a ostatnio jego miejsce zajął jeszcze mocarniejszy Twin Cam 96b (1584 ccm, 73 Km], Mało mocy?. Musimy Pamiętać, że te motocykle jadą „dołem”, a tu ważny jest moment obrotowy, a nie moc Przy maksymalnych obrotach. Już w Evolution wyglądało to nieźle, 86 Nm dostępnych było przy 2400 obr. Dziś wartość ta sięgnęła 117 Nm przy 3200 obr. /min, a to pozwala poruszać się tym motocyklem zdecydowanie lepiej niż tylko „sprawnie”.

Najnowszemu silnikowi nie sposób zarzucić braku dynamiki, jednak jego praca jest i do setki w 5 sekund. Niestety, nie można” l do niego zamówić I dubeltówki, ale za to|zbyt kulturalna. Wibracje zredukowane już w pierwszym wcieleniu Twin Cama teraz stały się jeszcze bardziej subtelne. Być może dla świeżego klienta to pozytywne zjawisko, jednak ortodoksi mogą być zawiedzeni. Fanów„good vibrations” należy odesłać do innej rodziny Harleya – davidsona, modeli Dyna, w których silniki nie mają wałków wyrównoważających, są odrobinę mocniejsze i bardziej trzęsą. Za szeroką kierownicą, opierając nogi na podestach, można poczuć się jak obecny gubernator Kalifornii.

Mają przy tym wbudowane. Czujniki” przegięcia: podesty na zakrętach potrafią głośno przycierać o asfalt, ostrzegając przed głębszym złożeniem. Poza tym jeżdżąc Fat Boyem, czuję się dobrze. Dźwięk dobywający się z podwójnego wydechu nazwanego przez Amerykanów „shotgun exhaust” jest nie do podrobienia. Aby kupić Fat Boya, trzeba mieć gruby portfel, bo motocykl kosztuje niemal 90 tys. Terminator to życiowa rola| Arnolda, podobnie zresztą Jak Fat Boya.

Dodaj komentarz